sobota, 11 sierpnia 2012

Ziaja kakaowe masło do ciała

Przyszła pora na moje ulubione masło do ciała.
Jest to masło kakaowe z firmy Ziaja.
Skąd się o tym dowiedziałam i dlaczego właśnie to?
Dawno temu postanowiłam kupić mamie prezent- padło na zestaw z Ziaja (masło do ciała, żel pod prysznic i jakiś krem). Mama jak to mama oczywiście pozwoliła mi spróbować jak te kosmetyki działają na moją skórę. Jestem alergiczką, a moja skóra należy do suchych, przez co stale potrzebuje nawilżenia. Po wypróbowaniu masła kakaowego poczułam ulgę, ale mówię "zaczekam do rana", a rano co? Skóra nadal doskonale nawilżona. Jednokrotny "zabieg" starcza mi na kilka dni nawilżonej skóry, co przy innych masłach do ciała, bądź balsamach jest nieosiągalne (starczają na kilka godzin). Oczywiście staram się go używać regularnie, a to był test jak długo na mnie podziała ;)
Ocena
Zapach- 9/10 ogólnie mi się podoba, ale zaraz po zastosowaniu jest ciut zbyt intensywny.
Wygląd- 8/10 nie przyciąga uwagi, ale "+" za to, że każda seria ma swój indywidualny kolor, dzięki czemu łatwo jest kupić to co się chce nie szukając długo produktu.
Wydajność 10/10 używam go często, a to dopiero moje trzecie opakowanie.
Cena- 10/10 jak za taką rewelację cena jest naprawdę niewysoka (ok 10zł za 200ml)
Nawilżenie 10/10
Podsumowanie: 9,4/10 Ekstra ;)
Zdjęcie:



Z serii maseł są jeszcze następujące, których jeszcze nie używałam, ale zamierzam przetestować:


Czy kupię następny? Z pewnością! Nic tak dobrze nie nawilża mojej skóry. Próbowałyście/próbowaliście już innych produktów z serii Ziaja masło do ciała? Jakich? Jak wrażenia? Piszcie w komentarzach ;)

piątek, 10 sierpnia 2012

Lioele Waterdrop Sleeping Pack


Czas recenzję mojej ulubionej maseczki na noc Lioele Waterdrop Sleeping Pack
 Maseczka ma żelową konsystencję
 Po rozsmarowaniu na skórze pojawiają się kropelki wody, które po około minucie wchłaniają się
(mam nadzieję, że dobrze widać mój aparat miał problem ze złapaniem ostrości)


Używam tej maseczki już około trzy miesiące, zawsze po rytuale mycia twarzy tuż przed snem. Podoba mi się to, że nie muszę jej zmywać po kilku minutach. Dla mnie to dobre rozwiązanie bo czekanie 15 min, a czasem nawet więcej tylko po to by zmyć maseczkę z twarzy jest niezwykle uciążliwe a czasem nawet zapominam, że coś na niej mam. Myślę, że tak leniwe osoby jak ja będą z niej zadowolone. Co prawda trochę się lepi ale nie jest tłusta, rano skóra jest nawilżona, świeża  i promienna. Wydaje mi się, że nawet jaśniejsza. Jej zapach jest bardzo ładny, jednak nic mi nie przypomina, może troszkę kojarzy się ze świeżością. To co mi nie pasuje to jej dostępność w Polsce. Można ją znaleźć w sklepach internetowych ale cena jak na polskie warunki wydaje mi się dość wysoka (około 40 zł za 60 ml). Przyzwyczaiłam się do kupowania kosmetyków w drogeriach, wtedy mogę się nimi od razu nacieszyć, a czekanie na paczkę jest dla mnie straszną torturą, zawsze zastanawiam się czy dojdzie jeszcze w tym tygodniu i czy poczta jej nie zgubi ^^.  Kupiłam ją bo liczyłam, że wymodeluje twarz na kształt litery V, bo tak obiecywał sprzedawca jednak nic takiego nie zrobiła i za to ma u mnie minusa.

 

Ocena ogólna:  8/10 



Używałyście jakiś maseczek na noc? Jeśli tak to jakich? Jesteście z nich zadowolone?