piątek, 10 sierpnia 2012

Lioele Waterdrop Sleeping Pack


Czas recenzję mojej ulubionej maseczki na noc Lioele Waterdrop Sleeping Pack
 Maseczka ma żelową konsystencję
 Po rozsmarowaniu na skórze pojawiają się kropelki wody, które po około minucie wchłaniają się
(mam nadzieję, że dobrze widać mój aparat miał problem ze złapaniem ostrości)


Używam tej maseczki już około trzy miesiące, zawsze po rytuale mycia twarzy tuż przed snem. Podoba mi się to, że nie muszę jej zmywać po kilku minutach. Dla mnie to dobre rozwiązanie bo czekanie 15 min, a czasem nawet więcej tylko po to by zmyć maseczkę z twarzy jest niezwykle uciążliwe a czasem nawet zapominam, że coś na niej mam. Myślę, że tak leniwe osoby jak ja będą z niej zadowolone. Co prawda trochę się lepi ale nie jest tłusta, rano skóra jest nawilżona, świeża  i promienna. Wydaje mi się, że nawet jaśniejsza. Jej zapach jest bardzo ładny, jednak nic mi nie przypomina, może troszkę kojarzy się ze świeżością. To co mi nie pasuje to jej dostępność w Polsce. Można ją znaleźć w sklepach internetowych ale cena jak na polskie warunki wydaje mi się dość wysoka (około 40 zł za 60 ml). Przyzwyczaiłam się do kupowania kosmetyków w drogeriach, wtedy mogę się nimi od razu nacieszyć, a czekanie na paczkę jest dla mnie straszną torturą, zawsze zastanawiam się czy dojdzie jeszcze w tym tygodniu i czy poczta jej nie zgubi ^^.  Kupiłam ją bo liczyłam, że wymodeluje twarz na kształt litery V, bo tak obiecywał sprzedawca jednak nic takiego nie zrobiła i za to ma u mnie minusa.

 

Ocena ogólna:  8/10 



Używałyście jakiś maseczek na noc? Jeśli tak to jakich? Jesteście z nich zadowolone?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz